Roksana na lubelskim bulwarze / Poszerzanie skórzanej spódnicy

Dzień dobry,
Przedstawiam Roksanę w kolejnej odsłonie. Wspólne „ubieranie” bardzo nam się spodobało, toteż powstał jeszcze jeden wpis z serii Małgorzata ubiera…Roksanę.
Duch dzisiejszej stylizacji to szyk paryski na… lubelskim bulwarze. Klasyczne kroje, prostota beżowego trencza, świeżość wyglądu, niewymuszona elegancja. Tak właśnie widzę dziś moją modelkę. A Wy jak widzicie dzisiejszy bon ton?

 

 

 

 

 

 

 

Fotografia – Sebastian Czyż

Makijaż, fryzura, paznokcie – wykonane przeze mnie

Spódnica – River Island, podobna TUTAJ, TUTAJ
Trencz – Shein, podobny TUTAJ, droższa wersja TUTAJ
Bluzka – została przeze mnie przerobiona, fotorelacja z przeróbki pojawi się w innym wpisie
Buty – Visconi, beżowe z tej samej firmy TUTAJ, TUTAJ
Torebka – SH, podobna TUTAJ, droższa wersja TUTAJ

Co wymagało dostosowania:
Czy któraś z Was kupiła kiedyś za mały ciuszek z myślą „a może trochę schudnę i się zmieszczę” lub „założę do innych butów i będzie dobrze”(moja wersja)?
Ja tak właśnie kupiłam spódnicę z River Island, która, choć piękna, to kupiona przeze mnie od razu odrobinę za mała (34). O rozmiar większa była już za duża. Postanowiłam poszerzyć spódnicę o pół rozmiaru. Zadanie ciężkie z uwagi na fakt, że po rozpruciu boków na skórze zostały bardzo wyraźne ślady po przeszyciach. Postanowiłam zamaskować ślady przy pomocy satynowej taśmy i bawełnianej koronki.
1 zdjęcia – ślady po przeszyciach które pozostały po rozpruciu boków.
2 zdjęcie – taśma i koronka użyta do zamaskowania śladów po przeszyciach.
3 zdjęcie – w trakcie przyszywania (taśma – na maszynie, koronka – ręcznie).
4 zdjęcie – efekt końcowy

 

 

 

2 komentarze

  1. Kejti

    23 września 2017 at 15:49

    Mega, Gosia wydobyla wszystko co najpiekniejsze w Tobie Roks!

Leave a Reply