Makijaż paletą Maxineczki + fryzura kwiat

Cześć!

W tym wpisie zaprezentuję stylizację, w której uwagę ma przyciągać oko upiękrzone makijażem wykonany kultową paletą od Maxineczki. Niżej recenzja palety.

Paleta w założeniu ma być uniwersalna i samowystarczalna ponieważ zawiera i cienie i pakiet do konturowania. W rzeczywistości ja stosuję ją wyłącznie jako paletę do makijażu oczu, a dlaczego, to za chwilę.

1. CIENIE MATOWE

ZALETY: Mają bardzo dobrą jakość, świetnie się ze sobą łączą, nie tworzą plam, nie łączą się w jeden kolor, nie są za suche ani zbyt kremowe, osypywanie w normie. Trwałość cieni jest całkiem dobra, tak na 4+. Kolorystyka jest na prawdę piękna, bardzo zróżnicowana, wszystkie kolory są do wykorzystania, da się z nich wyczarować wiele makijaży. Dzięki beżowi i czerni paleta jest samowystarczalna. Bardzo chwalę to, że paleta zawiera cienie i ciepłe i chłodne/neutralne, szczególnie jestem zadowolona ze SMOKE – pięknej gorzkiej czekolady oraz ASH – bardzo uniwersalny kolor, idealny w załamanie powieki. BRICK, PETAL – przepiękne oryginalne kolory, na oku rewelacja.

WADY: Cienie dosyć szybko się zużywają, po kilku użyciach cień beżowy ma już spory ubytek. Wolałabym żeby beżowego było więcej np kosztem bezużytecznego rozświetlacza – takie rozwiązanie posiadają np paletki Too Faced.

2. DWA CIENIE Z DROBINKAMI – pudrowo różowy CRYSTAL i miedziany COPPER

ZALETY: Piękna kolorystyka.

WADY: Jakość cieni oceniam na średnią, ponieważ, choć kolorystyka piękna, to bardzo ciężko nakłada się je na powiekę (miedziany nieco lepiej, pudrowy na prawdę ciężko). Ponadto, chcąc uzyskać wyraźną kolorystykę, należy je nałożyć na inny cień, same nie są w stu procentach kryjące. Aplikacja najlepiej wychodzi palcem i na bazę lub klej. Pudrowy trochę „wędruje” po całym oku.

3. ORCHID – holograficzny cień w odcieniach fioletu

ZALETY – kolor, kolor, kolor i to by było na tyle. Kolor jest na prawdę cudny – mieni się na niebiesko fioletowe tony, jest dosyć jasny, co dodaje mu nietypowości wśród podobnych cieni innych marek, rozświetla oko, przykuwa uwagę.

WADY – No właśnie… Poza kolorem wszystko inne jest nie tak. Cień praktycznie w ogóle nie chce przenosić się na pędzelek, nie mówiąc o jego transferze na powiekę. Nakładanie palcem też nie jest łatwe – trzeba go wręcz wcierać w oko i to mocno, żeby uzyskać kolor jak w palecie, a przy takiej aplikacji o precyzję jest trudno. Ja nakładałam ten cień bardzo długo, za pomocą palca i cienkiego bardzo twardego pędzelka – łatwo nie było, osyp był wielki, ledwo nałożyłam, a po 1 godzinie pracy z włosami musiałam poprawić.

4. TRIO DO KONTUROWANIA

ZALETY – Brak, być może komuś róż i bronzer przydadzą się jako cienie,mi się nie przydają ponieważ bronzer to kolor bardzo podobny do jednego z cieni (ASH) i ja używam cienia, natomiast róż to kolor który mi się po prostu nie podoba.

WADY – Kolorystyka różu i bronzera nie jest uniwersalna, jest zbyt ciepła, przeznaczona w zasadzie wyłącznie dla typu urody zima południowa tak, jakby Maxineczka wybierała kolory pod siebie. Dla ciepłego typu urody pani wiosny – może jakiejś krzywdy nie zrobi, ale dla mnie kolorystyka różu jest zbyt smutna, widziałam dla typu wiosny lepsze kolory.
Do dzisiejszego makijażu nie użyłam tria do konturowania, ponieważ nie pasował do kolorystyki cieni, czyli nawet pomijając małą uniwersalność kolorów, to one po prostu nie pasuje do cieni z paletki.
Na koniec jeszcze słowo o samym ROZŚWIETLACZU – przy delikatnym i średnim użyciu nie daje efektu rozświetlenia, przy bardziej obfitym daje chłodny różowy kolor na skórze. Pomijając fakt, że rozświetlacz nie gra kolorystycznie z różem i bronzerem, to kolor i satynowa konsystencja jest na prawdę słaba. Jako cień też się nie nadaje bo nie jest kryjący.

Podsumowanie: Moim zdaniem kupić warto, bo cena nie jest duża, a cienie matowe bardzo dobre. Cieni matowych jak najbardziej używam i polecam. Oczywiście można wyczarować makijaż używając wszystkich cieni, co pokaże na moich zdjęciach, z tym, że przy niektórych trzeba się trochę pomęczyć z aplikacją. Cześć do konturowania – w zasadzie bezużyteczna.

Użyłam cieni: CANVAS, PETAL, NIGHT, ORCHID, PURE GLOW

Jako uzupełnienie wizażu wykonałam wysokie upięcie – kwiat.

 

 

 

 

 

 

 

 

Leave a Reply